Paweł Prigożyn, syn zabitego w katastrofie lotniczej Jewgienija Prigożyna, miał zostać nowym dowódcą Grupy Wagnera - informuje amerykański Instytut Badań nad Wojną, powołując się na
Dziennikarka Telewizji Polskiej, Joanna Racewicz, wdowa po zmarłym w katastrofie smoleńskiej oficerze BOR, w sposób wyjątkowo wzruszający pożegnała Zbigniewa Wodeckiego. Prezenterka na swoim profilu w serwisie społecznościowym Facebook, zamieściła wpis, w którym wspomina ważne wydarzenie z jej życia prywatnego.
Rejestracja wyjątkowego koncertu, stanowiącego muzyczną podróż w czasie do 1976 roku. Właśnie wtedy Zbigniew Wodecki nagrał płytę, którą po niemal czterdzies
Poniżej zamieszczamy nagranie, na którym artysta podzielił się dowcipem z publicznością w Bydgoszczy i jego spisaną wersję. Trzech amantów poszło do nieba: Robert Redford, Robert De Niro
Paweł Maciąg. Paweł Wojciech Maciąg (ur. 23 marca 1979 w Lublinie) – doktor nauk humanistycznych, polski historyk sztuki, duchowny katolicki pisarz, poeta, malarz, adiunkt w Zakładzie Teorii i Historii Sztuki Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach, od 2009 duszpasterz akademicki na Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie [1] .
Trasa koncertowa "Wodecki Twist/Oczarowanie" poświęcona twórczości Zbigniewa Wodeckiego zacznie się 13 lipca w Ostródzie. "Wodecki Twist/Oczarowanie". Gwiazdy śpiewają Wodeckiego
Zbigniew Wodecki nie ma najlepszego kontaktu z dziećmi. Szczególnie jego synowie mają do niego żal. Wodecki: Znęcałem się nad synem Foto: Fakt_redakcja_zrodlo. - Przeprosiłem moje dzieci
Paweł Wodecki Syn Zbigniewa Zdjęcia – Joanna Wodecka i Katarzyna Wodecka-Stubbs były córkami Zbigniewa Wodeckiego; Paweł Wodecki był jego najmłodszym synem. Znany muzyk był też kochającym dziadkiem Julii, Mai, Dawida, Leo i Lily.
Koncert Zbigniewa Wodeckiego w podwórzu Galerii u Jadźki okazał się strzałem w dziesiątkę. Przyszły tłumy, młodzi i trochę starsi. Kultowy polski muzyk spełnił ich cichą prośbę, odśpiewał 'Pszczółkę Maję' i 'Chałupy'. Obejrzyjcie zdjęcia!
Piosenka Zbigniewa Wodeckiego do tekstu Jana Wołka "Trwoga" W ziemi gwera rdza zeżera Oręż dziadzia oficera Szabla smętnie w pochwie drzemie Paweł Kukiz - Piosenka Zbigniewa Wodeckiego do tekstu Jana
kykEaD7. Trzecia rocznica śmierci Zbigniewa Wodeckiego. Córka artysty, Kasia Wodecka-Stubbs, wspomina ojca i zdradza sekrety z domowego zacisza. Fani nie zapominają o artyście i nawet w czasie pandemii odwiedzają jego grób. Wzruszający Wodecki swoją karierę zaczął w wieku 16 lat. Najpierw zasilił pierwotny skład zespołu Anawa, który tworzyli Jan Kanty Pawluśkiewicz i Marek Grechuta. Razem z nimi pierwszy raz wystąpił na festiwalu w Opolu. Zaraz potem został skrzypkiem Ewy Demarczyk, wielkiej gwiazdy krakowskiej Piwnicy pod Baranami. Słuchacze pokochali go za Chałupy welcome to, Pszczółkę Maję, Lubię wracać tam, gdzie byłem czy Zacznij od Bacha. Artysta miał problemy z sercem. Lekarze zalecili operację. Wskutek komplikacji po wszczepieniu bajpasów przeszedł udar mózgu. Od tamtej pory przebywał w śpiączce, w tym czasie zachorował także na zapalenie płuc. Zmarł 22 maja 2017 trzecią rocznicę śmierci, na łamach Vivy! Wodeckiego wspomina jego młodsza córka – Kasia Wodecka-Stubbs. Wokalista wielokrotnie powtarzał z żalem, że nie był zbyt dobrym ojcem, bo nie miał cierpliwości do małych dzieci, ale zmienił się jako się bardzo. Nasza relacja była bardziej piedestałowa. Natomiast z naszymi dziećmi, czyli swoimi wnukami, których jest piątka, zbudował szalenie ciepłą, dotykową wręcz więź, lubił spędzać z nimi dużo czasu, zawsze chodził po nich do szkoły, do przedszkola, jak tylko wracał do Krakowa. Czasami nam to wręcz nie pasowało, mieliśmy inne zobowiązania: francuski, saksofon, balet. No ale jak tata przyjeżdżał, trzeba było wszystko rzucić, bo to nie był żaden argument, żeby nie pójść z dziadkiem na gorącą czekoladę. – opowiada Kasia w Vivie!Jakim ojcem był Zbigniew Wodecki?Kasia tłumaczy tatę, że był za młody do roli ojca. Miał zaledwie 21 lat, gdy w jego życiu pojawiły się dzieci. Poza tym był na początku swojej drogi biegaliśmy do przedpokoju w piżamkach, jak wracał z koncertów, taki rodzinny rytuał: żegnał się klaksonem, a witaliśmy go w progu. Natomiast nie było między nami więzi intelektualnej, tato miał dość czarne, ale błyskotliwe i ostre poczucie humoru, a my żadnego, byliśmy za mali. Kiedy dorośliśmy, staliśmy się dla taty partnerami do rozmowy, a nie tylko dziećmi – wspomina córka przywołała czasy, gdy była dzieckiem, a ojciec pracował. Razem z mamą i siostrą hołubiły te momenty. Kiedy Zbigniew Wodecki siedział przy fortepianie i ołówkiem pisał partytury, one chodziły na paluszkach, żeby nie przeszkadzać tatusiowi, który komponuje. Czy były dla niego pierwszą widownią? Raczej tak, ale nie liczył się z ich mu obojętne – takie odnosiłam wrażenie – czy mieliśmy 7, 12 czy 15 lat. Czasem prosił, żeby dośpiewać chórek. Nasze komentarze nie interesowały go zapewne, po prostu potrzebował zagrać dla kogoś, żeby usłyszeć to, co napisał, z innej perspektywy. Byliśmy pierwszą widownią dla jego kompozycji, szczęściarze – opowiada Wodecki – relacja z córkamiWodecki w wywiadach powtarzał, że jego częste wyjazdy uratowały rodzinę. Gdyby spędzał cały czas w domu, jego małżeństwo mogłoby się rozpaść. Kasia potwierdza, że to artystą nie można być 24 godziny na dobę, bo on ma inne potrzeby, inne wymagania, a przede wszystkim w każdym artyście jest sporo tego twórczego priorytetu czy egoizmu, który mu pomaga w karierze. Myślę, że moi rodzice wypracowali sobie znakomitą technikę wspólnego egzystowania, dlatego byli całe życie razem. – przez wiele lat miała syndrom dziecka wielkiego artysty, które „musi” każdemu udowadniać, że wszystko, co robi w życiu, robi samo. W liceum toczyła wewnętrzną wojnę. Ale ma to już za pierwsze, bardzo szybko okazało się, że nic nie muszę udowadniać tacie, bo właściwie tato nie jest zainteresowany moim życiem zawodowym, pod warunkiem że ja jestem zadowolona z tego, co robię. Jeśli byłam niezadowolona, od razu pytał, jak może mi pomóc. Natomiast sukcesy to owszem, fajnie, że je odnoszę, cieszył się, ale bez zbędnej celebracji – opowiada córka Wodecki nigdy nie był despotą. Nigdy też nie mówił swoim córkom, jak mają żyć, ale chciał, żeby były chciał, żebyśmy były damami. Nie kurami domowymi, tylko damami. Jego mama była damą, jego żona jest damą i my – jego córki – też mamy być damami. Nie chodzi o to, żeby zachowywać się pretensjonalnie, tylko nie robić pewnych rzeczy, które damie nie przystoją, choćby palić papierosy na Wodeckiego przyznaje, że wciąż jest tak, jakby nie rozstała się z ojcem. Twierdzi, że żyje z nim codziennie, bo prowadzi fundację im. Zbigniewa Wodeckiego, dba z rodzeństwem o jego twórczość i dorobek i organizuje festiwal, którego tata jest patronem. Pracy jest ma dnia, żebym nie czuła się bardzo związana z tatą – mówi tylko ona tęskni za ojcem. Artysta osierocił także niezwykle liczne grono fanów. Jego grób wciąż jest pełen świeżych zniczy i Zbigniewa Wodeckiego w 3. rocznicę śmierciGrób Zbigniewa Wodeckiego w 3. rocznicę śmierciZbigniew Wodecki z córką Katarzyną w 2001 rokuAdam StrebFan dobrej muzyki i ambitnych filmów. Lubi dzień kończyć dobrym serialem z Netflixa lub HBO. Entuzjasta dalekich podróży do ciepłych krajów. Czuje się dobrze wszędzie tam, gdzie są przyjaciele.
Zbigniew Wodecki o swoim życiu rodzinnymZbigniew Wodecki miał piękną rodzinę. Jego małżeństwo z żoną Krystyną było bardzo szczęśliwe. Para przeżyła razem 46 lat i doczekała się trójki dzieci: dwóch córek, Katarzyny i Joanny oraz syna Pawła. Artysta pokazywał się ze swoją rodziną niezwykle sporadycznie, ale kilka lat temu udzielił z córkami obszernego wywiadu. Wspominał w nim o swoim pogrzebie i przyznał również, że jego sposobem na udane życie małżeńskie była… częsta nieobecność:Moje częste wyjazdy uratowały rodzinę. Kiedyś z żoną doszliśmy do wniosku, że dzięki temu, iż tak często byłem nieobecny, nasz związek trwa. Pewnie byśmy się z małżonką pozabijali. Mamy zupełnie inne charaktery. A tak nie wchodzimy sobie w drogę i dzięki temu jesteśmy ze sobą już 46 lat – zdradził w rozmowie z magazynem RewiaJego wyjazdy odbiły się również na relacji z dziećmi:Wolałam, jak go nie było, bo inaczej kazał mi ćwiczyć. W tamtych czasach był strasznym nerwusem. Teraz troszkę się wyciszył, dojrzał sobie w międzyczasie – powiedziała córka artysty, Joanna, w rozmowie z GaląDzieci Zbigniewa Wodeckiego nie poszły w ślady ojcaWodecki przyznał w wywiadzie, że jego kontakty z synem bywały dość napięte. Zdradził też, czym zajmuje się jego najmłodsza pociecha:Mam jeszcze syna, który ma dwójkę wspaniałych córek, łazi po górach. Jest fizjoterapeutą, chodzi na siłownię i ma taką rękę jak ja nogę. Jak Pudzian. Paweł to duży indywidualista. Mamy ze sobą średni kontakt, jak to z chłopakiem w tym wieku – zdradził artystaRównież córki, Joanna i Katarzyna, choć odziedziczyły po ojcu zamiłowanie do sztuki i tworzenia, zawodowo nie zajmują się muzyką:Jestem po „plastyku” i skończyłam produkcję filmową. Poruszam się między projektowaniem wnętrz a produkcją filmów – wyznała Katarzyna WodeckaJestem po szkole charakteryzacji pani Dziewulskiej i uczyłam się w Chorwacji. Pasjonuję się fotografią i kolekcjonuję instrumenty, będąc orkiestrą symfoniczną na prywatny, radosny użytek – przyznała w wywiadzie JoannaWodecki rozmawiał z córkami o swoim pogrzebieZamiłowanie do muzyki i twórczość w tej branży były domeną Wodeckiego, ale poczucie humoru przekazał swoim dzieciom bez dwóch zdań. Podczas wywiadu dla Gali, którego udzielił razem z córkami, żartował sobie nawet z własnego pogrzebu: Zwolniłem je z obecności na moim pogrzebie, żeby nie miały dyskomfortu – śmiał się pogrzebowe Zbigniewa Wodeckiego odbyły się w Bazylice Mariackiej w Krakowie. Artysta został pochowany w rodzinnym grobowcu na Cmentarzu RakowickimKrakowscy bezdomni wspominają Zbigniewa Wodeckiego. Od tej strony nie znaliśmy wybitnego muzykaZbigniew Wodecki został pochowany na Cmentarzu RakowickimZbigniew Wodecki żartował ze swoimi córkami na temat własnego pogrzebuPogrzeb Zbigniewa WodeckiegoZbigniew Wodecki w Sopocie - 2016 rokKrzystof Krawczyk i Zbigniew WodeckiElwira SzczepańskaZ wykształcenia polonistka, z zawodu redaktorka. Miłośniczka crossfitu i zdrowego stylu życia. Wielbicielka francuskiego kina, włoskiej kuchni i filmów Stanisława Barei.
Do życzeń powrotu do zdrowia przyłączyli się między innymi Rafał Brzozowski, Edyta Górniak i Alicja środę dotarły do nas niepokojące informacje o stanie zdrowia Zbigniewa Wodeckiego. Muzyk znalazł się w szpitalu po tym, jak doznał udaru. Wodecki przeszedł niedawno operację wszczepienia by-passów. 67-latek jest obecnie hospitalizowany i jak informuje magazyn Viva, najgorsze jest już za nami:Zobacz: Stan Zbigniewa Wodeckiego POPRAWIA SIĘ! "Lekarze są dobrej myśli"67-letniego Wodeckiego wspierają przyjaciele oraz artyści. Wśród nich znaleźli się między innymi Michał Szpak, Edyta Górniak, Alicja Bachleda Curuś czy Magda głos Anioła. Tak miło spotykać go na ulicach Krakowa - napisała dasz radę, jak zwykle – taki wpis na Twitterze zamieścił Hirek rozmowie z Pudelkiem menedżer Wodeckiego zapewnił, że niebawem zostanie wydane oświadczenie o stanie jego zdrowia. Na pytanie o stan zdrowia 67-letniego artysty odpowiedział: Jest w miarę kto jeszcze przyłączył się do życzeń. Pudelek również życzy powrotu do zdrowia.